Artykuły

O biedronkach azjatyckich

Jak każdego roku o tej porze wypowiedź o biedronce azjatyckiej:

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22526169,azjatyckie-biedronki-w-warszawie-to-prawdziwa-inwazja-moga.html#BoxLokWawImg

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Inny tekst o biedronce azjatyckiej zamieszczam niżej:

 

 

Biedronka azjatycka – nowy szkodnik w Polsce

 

 

Od 2006 r. występuje w Polsce nowa biedronka, popularnie zwana biedronką azjatycką, Harmonia axyridis. Jest to gatunek obcy dla naszej entomofauny, inwazyjny, który zagraża rodzimym biedronkom. Obca biedronka może być też dokuczliwym szkodnikiem w środowisku człowieka.

 

Jak odróżnić ją od naszych biedronek?

 

Jest znacznie większa od naszej pospolitej biedronki dwukropki (Adalia bipunctata) i nieco większa od biedronki siedmiokropki (Coccinella septempunctata). Długość jej owalnego i wypukłego ciała wynosi 6-10 mm. Ubarwienie osobników dorosłych jest bardzo zmienne. Są osobniki czerwone, pomarańczowe, żółte, a nawet czarne. Na pokrywach mogą nie mieć kropek, a inne mogą mieć do 21 kropek, często zlewających się w większe plamy. Zdarzają się osobniki czarne tylko z 2 lub 4 czerwonymi plamkami. Charakterystyczną cechą biedronki azjatyckiej jest obecność czarnego znaku na grzbiecie przedtułowia (pronotum) w kształcie litery „M”, aczkolwiek nie jest on wyraźny u wszystkich osobników; po bokach „M” są dwie białe owalne plamki.

  Czytaj całość

Pulsacyjna technika stosowania rodentycydów

Prof. dr hab. STANISŁAW IGNATOWICZ

Samodzielny Zakład Entomologii Stosowanej SGGW

 

Pulsacyjna technika stosowania rodentycydów

 

Przy tradycyjnym stosowaniu wielodawkowych antykoagulantów (tj. rodentycydów I generacji) deratyzacja polega na umieszczeniu po 200-400 g trutki w dużych karmnikach deratyzacyjnych. Jeśli obiekt jest silnie opanowany przez szkodniki, wtedy karmniki należy sprawdzać nawet co 2-3 dni, aby wybraną trutkę uzupełniać. Trutkę wykładamy w nadmiarze, aby szczury, wielokrotnie zjadając ją, pobrały w końcu śmiertelną dawkę trucizny. Jeśli np. po trzech miesiącach wykładania gryzonie nie pobierają trutki, oznacza to, że zostały wygubione.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ta konwencjonalna metoda deratyzacji jest skuteczna, ale czasochłonna i kosztowna, gdyż do zwalczania gryzoni potrzeba bardzo dużo trutki. Wyłożony rodentycyd długo „zalega” w środowisku, stwarzając niebezpieczeństwo dla człowieka i zwierząt domowych. Metoda ta wymaga od operatora wielu wizyt, co wyraźnie podnosi koszt każdej deratyzacji. Koszty można zmniejszyć, stosując technikę, którą opracowano biorąc pod uwagę  organizację społeczeństwa gryzoni. Czytaj całość

Zwalczanie szkodników magazynowych w ziarnie zbóż z zastosowaniem preparatu TALISMA EC

Prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

Samodzielny Zakład Entomologii Stosowanej

  

Zwalczanie szkodników magazynowych w ziarnie zbóż z zastosowaniem preparatu TALISMA EC

  

Zrobiło się ciepło, a w wielu magazynach już od ponad sześciu miesięcy przetrzymywane jest zboże i jest narażone na zasiedlenie przez szkodliwe owady i roztocze. Temperaturę i wilgotność w magazynie i w zbożu należy dokładnie monitorować, a także sprawdzać – czy pojawiły się owady i roztocze, tym bardziej, że słońce ogrzewając ściany magazynów i przylegające do nich warstwy zboża znacząco poprawia warunki bytowania i rozwoju szkodników magazynowych.

 

Następstwem miejscowego wzrostu temperatury jest migracja wilgoci w masie ziarnowej z miejsc chłodniejszych do cieplejszych, aż do wykroplenia się pary wodnej na wewnętrznych ścianach magazynu. Podwyższona wilgotność i temperatura są czynnikami sprzyjającymi żerowaniu i rozmnażaniu szkodników magazynowych, których rozwój w temperaturach poniżej 4°C był zahamowany.

 Wołek zbożowy

Czytaj całość

IKAR 95 EC – skuteczny nośnik mgły i jego zastosowanie w zabiegach zamgławiania

Prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz

 

IKAR 95 EC – skuteczny nośnik mgły i jego zastosowanie w zabiegach zamgławiania

 

Opryskiwanie jest pospolitym zabiegiem chemicznym, który polega na pokrywaniu roślin lub powierzchni cienką warstewką cieczy. Jej krople dobrze przyczepiają się i pokrywają chronioną powierzchnię, dlatego na opryskiwanie decydujemy się, jeśli zależy nam na dokładności i dłuższym działaniu środka ochrony roślin lub produktu biobójczego.

Podczas opryskiwania uzyskiwane są w zależności od użytego sprzętu stosunkowo duże krople, o średnicy nawet do 700 mikronów. Jeden mikron (µm) stanowi jedną tysięczną część milimetra. Kropla deszczu ma średnicę 4000 µm, a włos człowieka – 100 µm. Wyróżnia się więc opryskiwanie drobnokropliste, gdy krople mają średnicę 25-125 µm, średniokropliste – 50-250 µm i grubokropliste – od 250 do 700 µm. Z wielkością kropli wiąże się ich przyczepność do roślin, zwłaszcza pokrytych woskowym nalotem, a także i innych powierzchni. Duże krople, ponad 200 µm, uderzając o powierzchnię rozbijają się na drobniejsze i znaczna ich część opada na glebę lub podłogę w pomieszczeniu. Krople mniejsze, o średnicy poniżej 150 µm, nie mają tak dużej energii kinetycznej. Po uderzeniu o powierzchnie rozpłaszczają się, ale nie mogą się ponownie uformować w krople i nie spływają z liścia. Czytaj całość

UROJONA PARAZYTOZA

Prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz
  

UROJONA PARAZYTOZA

 

Stałą, nieproporcjonalną do rzeczywistego niebezpieczeństwa, irracjonalną reakcję na sytuację małego i wątpliwego zagrożenia nazywamy fobią (od greckiego phobos = terror, zagrożenie). Gdy fobia dotyczy owadów, wówczas nosi nazwę entomofobii. 13. Rozkruszek mączny

Najważniejszą cechą (elementem) entomofobii jest to, że ludzie aktywnie unikają kontaktu z owadami, nie chcą ich dotykać, widzieć, a nawet słuchać opowieści o nich. Towarzyszy temu uogólnienie zachowania się (generalizacja): do znienawidzonych owadów osoby cierpiące na fobię dodają pająki, a nawet ich wytwory – pajęczyny. Wszystkie owady, które wydają brzęczące dźwięki, czy to jest mucha, osa, czy niegroźna ćma lub ważka, wywołują u nich przerażenie. Najczęstszymi symptomami entomofobii są: nagłe, intensywne uczucie lęku, objawione krzykiem (piskiem) przerażenia, krótkim oddechem, wzrostem bicia serca, drżeniem ciała, gwałtownym poceniem się (Katz, 1982). Do entomofobii nie zalicza się przypadków, kiedy cierpiący wierzą, że zostali zaatakowani przez organizmy pasożytnicze, których obecność nie można stwierdzić metodami naukowymi. Dolegliwości chorego nie wynikają z fobii, czyli ze strachu przed owadami, pająkami lub roztoczami, lecz z głębokiego przekonania, że te stawonogi zaatakowały lub spasożytowały jego ciało.

Czytaj całość