I KONGRES PRAKTYKI TERENOWEJ „Enteropatie w populacji drobiu”

W dniach 03-04 października 2014 r. w Ostródzie odbył się I KONGRES PRAKTYKI TERENOWEJ BIOPOINT, którego tematem wiodącym były „Enteropatie w populacji drobiu”. Kongres został zorganizowany przez ”BIOPOINT” przy współpracy z firmami KILCO, GRELAVI i INSEKTPOL. W drugim dniu obrad wygłosiłem referat p.t.: „Biologia, szkodliwość i zwalczanie pleśniakowca lśniącego na fermach drobiu”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

ZASTOSOWANIE NIETOKSYCZNEJ PRZYNĘTY POKARMOWEJ W MONITORINGU GRYZONI

Prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz

 

ZASTOSOWANIE NIETOKSYCZNEJ PRZYNĘTY POKARMOWEJ W MONITORINGU GRYZONI

 

Po raz pierwszy nietoksyczne bloczki pod nazwą „Census Bait Blocks” wypuściła na rynek firma Zeneca w 1995 r. Od początku lat 2000. można u nas kupić „Wabiwax”, nietoksyczne bloczki woskowe, które również nie zawierają substancji aktywnej rodentycydu, barwnika, bitrexu i substancji mumifikującej.

Nietoksyczne bloczki przynęty pokarmowej służą do monitoringu gryzoni, szczególnie w tych miejscach i obiektach, w których wdrożony jest „Program Zwalczania Szkodników”.

 

Zastosowanie nietoksycznych przynęt w integrowanej metodzie zwalczania gryzoni (IPM)

 

Klient wezwał nas, bo ma problem z gryzoniami. Przeprowadzona inspekcja terenu potwierdziła, że istotnie gryzonie występują w obiekcie. Po oznakach ich występowania określiliśmy gatunek szkodnika, wielkość jego populacji i miejsca, które zasiedla. Przystępujemy więc do deratyzacji. Gryzonie niszczymy za pomocą bloczków z antykoagulantem jednodawkowym, które umieszczamy w licznych karmnikach.

Po zlikwidowaniu szkodników musimy nadal monitorować obiekt, aby stwierdzić, czy na teren przedostają się nowe szczury z zewnątrz. Czy po naszej akcji gryzonie ponownie nie osiedliły się?

Aby trwale zabezpieczyć od zewnątrz budynki danego zakładu, tworzymy dwie bariery ochronne: pierwszą barierę (I) biegnącą wzdłuż płotu od wewnątrz ogrodzenia oraz drugą barierę (II) ochronną wokół wszystkich obiektów Zakładu. W tych barierach rozmieszczamy karmniki deratyzacyjne z rodentycydami w odległości 15 m jeden od drugiego (wyjątkowo do 30 m). Raz na miesiąc (lub okresowo wg. Programu) sprawdzamy karmniki i wymieniamy stare bloczki rodentycydu na nowe. W ten sposób zużywamy znaczne ilości pestycydu, które w końcu niepotrzebnie są uwalniane do środowiska.

Nie znamy wielkości populacji gryzoni, które ponownie mogą przedostać się na chroniony teren. Nie wiemy, którędy mogą przyjść i jakie to gatunki, a rozmieszczamy pestycydy. Czy nie przypomina to opryskiwania wszystkich ścian obiektu, w którym nie stwierdzono występowania szkodliwych owadów? Dlaczego musimy zużyć 5-10 kg rodentycydu, gdy wystarczy wyłożyć tylko 0.2 kg trutki w miejscu nowej aktywności gryzoni?

A więc, po przeprowadzonej akcji deratyzacji dany obiekt należy koniecznie monitorować. W miejsce trutki w karmnikach deratyzacyjnych należy wykładać nietoksyczną przynętę, której pobieranie będziemy notować w odstępach czasu zgodnych z harmonogramem usługi. Będziemy monitorować bez używania pestycydów, co jest koniecznym wymogiem integrowanej metody zwalczania szkodników (IPM).

 

Technika „bait & switch”

 

Deratyzatorzy chętnie umieszczają nietoksyczną przynętę w karmnikach i po stwierdzeniu jej pobierania wymieniają na kostkę rodentycydu.

D. Powell z ogrodu zoologicznego w Seattle opracował technikę „bait & switch”, czyli „nęć i włącz”. Wykłada on bloczki nietoksycznej przynęty w karmnikach deratyzacyjnych ustawionych np. w tych miejscach zoo, w których mogą przemieszczać się szczury śniade. Po tygodniu (lub częściej, w zależności od sytuacji) sprawdza, czy gryzonie pobierały przynętę. Jeśli szczury nagryzły bloczek, wymienia on go na bloczek rodentycydu z grupy jednodawkowych antykoagulantów, który pozostawia w karmniku tylko na jedną noc, po czym usuwa i znów wkłada nietoksyczną przynętę. W ten sposób „dostarcza” on szczurom śmiertelną dawkę trucizny, a jednocześnie stosuje minimalne ilości rodentycydu na terenie ogrodu zoologicznego, co w tym miejscu jest bardzo pożądane. Składniki pokarmowe, smakowe i zapachowe nietoksycznych bloczków są podobne do składników rodentycydu; po zamianie gryzonie nie odróżniają trutki od nietoksycznej przynęty.

D. Powell uważa, że w wielu obiektach (nie tylko ogród zoologiczny, lecz także szkoły i przedszkola, szpitale, biura, itp. pomieszczenia) nie należy monitorować gryzoni za pomocą rodentycydów, lecz właśnie za pomocą nietoksycznych bloczków.

 

 Nietoksyczna przynęta w chwytaczach

 

Chwytacze i łapki są urządzeniami prostymi, tanimi i skutecznymi w wyłapywaniu gryzoni, a ponieważ nie zawierają trucizn, można je stosować w pomieszczeniach, w których użycie niebezpiecznych rodentycydów jest nie wskazane lub nawet zabronione. Chwytacze można i należy rozmieszczać na zewnątrz i wewnątrz budynków, w mieszkaniach, w pomieszczeniach szpitalnych, w zakładach, w których produkowana jest żywność, w szkołach, w biurach i w innych obiektach użyteczności publicznej.

Chwytacze gryzoni mogą być stosowane z przynętą lub bez niej, jednak przynęty znacznie zwiększają ich skuteczność. Przynętą może być materiał na gniazdo (np. kulka z waty bawełnianej – mamy wtedy szansę złapania ciężarnej samicy), albo ulubiony pokarm gryzoni, a więc nietoksyczne bloczki, które można stosować wewnątrz wielu obiektów.

 

Artykuł „ATAK BIEDRONEK”, który ukazał się w ‚NEWSWEEK’, nr 39/2014, z moimi wypowiedziami

Moje wypowiedzi  do artykułu Pani Redaktor Katarzyny Burdy p. t. „ATAK BIEDRONEK”, który ukazał się w ‚NEWSWEEK’, nr 39/2014.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nasze mieszkania wkrótce zaroją się od biedronek. Chroniąc się przed zimnem, będą wlatywały przez uchylone okna i balkony, obsiadały parapety, meble i podłogi. Tak jak w zeszłym roku. Te nietypowe biedronki, nie większe od normalnych, ale w różnych kolorach – bywają jasnożółte, są też czerwone, a nawet czarne – potrafią nieźle dokuczyć. Wydzielają silnie plamiący, nieprzyjemny w zapachu płyn obronny, którym mogą upstrzyć dywany i meble. Co gorsza, gryzą. Ich ukąszenia są piekące i nieprzyjemne. Przybyły do nas z Azji. – I w ostatnich kilku latach na dobre rozprzestrzeniły się w Polsce. Nie mają tu naturalnych wrogów, więc mnożą się na potęgę, niszcząc na domiar złego populację naszych biedronek – mówi prof. Stanisław Ignatowicz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

(…)OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czasami przyroda jednak w obliczu inwazji obcego gatunku rośliny czy zwierzęcia uruchamia własne mechanizmy obronne i potrafi dać odpór najeźdźcom. Tak było w przypadku drobnego motyla szrotówka kasztanowcowiaczka, zawleczonego do Polski przed kilku laty z terenów byłej Jugosławii. – Kiedy szrotówek pojawił się w Polsce, myśleliśmy, że wymrą przez niego wszystkie nasze kasztanowce, bo jego larwy żerują w ich liściach – mówi prof. Ignatowicz. Szkodniki masowo się rozmnażały, bo, podobnie jak inne obce gatunki, nie miały na naszych terenach naturalnych wrogów. – Jednak ostatnio obserwujemy, że nasze ptaki i owady uczą się zjadać larwy szrotówka, zaczęły też go atakować pasożyty. Do tego zwalczaliśmy szkodnika chemicznie i wszystkie te sposoby walki razem wzięte zaczynają przynosić efekty – mówi prof. Ignatowicz.

 

INTEGROWANE METODY ZWALCZANIA PLUSKWY DOMOWEJ

Prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz

Integrowane metody zwalczania pluskwy domowej

My pomagamy pluskwie zasiedlać coraz to nowe miejsca. Pluskwy dostają się np. do hotelu razem z naszym bagażem i … pozostają, a potem przechodzą do sąsiednich pokoi lub pokojówki roznoszą je po całym hotelu. W ten sposób zasiedlają **hotele i również chętnie *****hotele, w których za noc z pluskwami trzeba zapłacić nawet 600 zł. Z hoteli goście przenoszą pluskwy do swoich mieszkań lub domów.

Cimex

Gdy pluskwy zostaną stwierdzone w hotelu, wtedy przedsiębiorca zostanie skompromitowany w mediach i internecie, utraci zaufanie klientów, poniesie straty finansowe, a nawet może się zdarzyć tak, że przykre to zdarzenie zakończy się rozprawą w sądzie. Hotelarze powinni więc zatrudnić specjalistyczne firmy zwalczające organizmy szkodliwe do stałej inspekcji i monitorowania pluskwy w hotelach, a na fakt wykrycia pluskiew powinni szybko odpowiedzieć działaniem, a nie czekać na narzekania gości. Im szybciej zareagują, tym lepiej, gdyż zwalczanie pluskwy domowej nie jest proste i wymaga ścisłej współpracy pomiędzy firmą zwalczającą szkodniki i pracownikami hotelu.

Czytaj całość

‚BIOLOG TERENOWY’

Standardy IFS/BRC, a szczególnie BRC Global Standard ‘FOOD’, wersja 6: czerwiec 2011r., wymagają, aby wyznaczony przez zakład produkujący żywność (dalej zwany: zakład) pracownik razem z biologiem terenowym (‚field biologist’) wykonali inspekcję (audyt) zakładu nawet cztery razy w roku. Podczas każdej inspekcji biolog terenowy powinien określić warunki sprzyjające szkodnikom i ocenić pracę (= walidację) zewnętrznej firmy zajmującej się zwalczaniem szkodników w zakładzie.

W związku z tym, że jest duże zainteresowanie, ponownie organizuję dla kandydatów na to stanowisko SZKOLENIE z zakresu „Zadania biologa terenowego wykonującego inspekcję zakładu produkującego żywność i walidację systemu zabezpieczenia tego zakładu przed organizmami szkodliwymi”, które odbędzie się w dniach 24-25 listopada 2014 r. w Osiecku k/Garwolina w Hotelu „Pod Sosnami”.

SZKOLENIE

„Zadania biologa terenowego wykonującego inspekcję zakładu produkującego żywność i walidację systemu zabezpieczenia zakładu przed organizmami szkodliwymi”

 Osieck, 24-25 listopada 2014 r.

 Miejsce szkolenia:  HOTEL „Pod Sosnami”, Osieck koło Garwolina. Liczba miejsc jest bardzo ograniczona, w związku z tym „wpłata = rezerwacja”. Czytaj całość